🌠 Recenzja Filmu W Ciemności Agnieszki Holland

Recenzja nowego filmu Agnieszki Holland. „Szarlatan” to film, w którym można się zatracić. Ale łatwo też o nim zapomnieć. „Szarlatan” pachnie ziołami, wilgotną od deszczu leśną trawą i pieści nas światłem słonecznym, aby potem zamknąć widzów w ciasnej celi. Nowy film Agnieszki Holland z pewnością dostarcza wielu Film: W ciemności (2011). Zobacz recenzję i opinie naszych czytelników. Sprawdź gdzie i kiedy będzie prezentowany na festiwalu w Gdyni Reżyserka 'Zielonej granicy' - wbrew zapewnieniom szefowej komisji oscarowej Ewy Puszczyńskiej - twierdzi, że wyboru polskiego kandydata do Oscara dokonano pod presją władz. 'Potworne słowa i hejt świadczą tylko o tym, że dobre kino wzbudza emocje i potrafi dotknąć tam, gdzie boli' - wiele osób broni Agnieszki Holland po tym, jak minister sprawiedliwości Wojska Polskiego). Film dedykowany pamięci Marka Edelmana. Dramat "W ciemności" był nominowany w 2012 r. do nagrody Oscara, w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny. Za podstawę scenariusza wojennej opowieści o Holocauście posłużyła oparta na faktach powieść z 1990 r. "In the Sewers of Lvov" (W kanałach Lwowa) Roberta Marshalla. Opinie (1085) Nawet najbardziej stonowane i wystudzone z emocji słowa nie ugaszą zapewne ognia, jaki od kilku dni towarzyszy "dyskusjom" wokół nowego filmu Agnieszki Holland. Ten pożar wybuchł zanim jeszcze pojawił się dym, a więc przed oficjalną premierą "Zielonej granicy" w naszym kraju. W kinach studyjnych w całej Polsce wyświetlany będzie specjalny spot poprzedzający projekcję filmu Agnieszki Holland Zielona granica. - Ten film pokazuje w sposób skrajnie niesprawiedliwy, nieuprawniony, krzywdzący funkcjonariuszy Straży Granicznej i wszystkich tych, którzy bronią polskiej granicy. To obrzydliwy paszkwil - mówił wiceszef MSWiA Błażej Poboży o obrazie Holland. Film "Zielona granica" Holland miał swoją premierę 5 września na festiwalu filmowym w Wenecji, gdzie zdobył specjalną nagrodę jury. Polska premiera filmu zaplanowana jest na 22 września Najnowszy film Agnieszki Holland pt. W ciemności od pierwszego pokazu wywołuje wielkie emocje. To brutalnie realistyczny portret naszych słabości, ale Gdbmf. Kategorie: Filmy / dramat Filmy / kino polskie Nośnik: DVD Ilość nośników: 1 Reżyser: Agnieszka Holland Aktorzy: Herbert Knaup, Agnieszka Grochowska, Benno Furmann, Kinga Preis, Robert Więckiewicz, Michał Żurawski, Marcin Bosak, Julia Kijowska, Maria Schrader, Krzysztof Skonieczny Czas trwania: 138 min. Dźwięk: Dolby Digital polski Napisy: angielskie, polskie (dla niesłyszących) Format obrazu: 16:9 Producent: Kino Świat EAN: 5906190321183 Data wydania: 2012-05-10 Jest to data ukazania się towaru w danej wersji na rynku Zamówienia:0 - 99 PLN>99 PLNCzas dostawy: Odbiór osobisty w księgarni 0 zł0 zł1 dzień roboczy InPost Paczkomaty 24/7 (Płatność online) zł0 zł1-2 dni robocze InPost Paczkomaty - Paczka w Weekend (Płatność online) zł0 zł1-2 dni robocze Poczta Polska (Płatność online) zł0 zł3-5 dni roboczych Poczta Polska (Płatność za pobraniem) zł0 zł3-5 dni roboczych Kurier UPS (Płatność online) zł0 zł1 dzień roboczy Kurier UPS (Płatność za pobraniem) zł0 zł1 dzień roboczy Wysyłka zagranicznaSprawdź szczegóły > 9,50 zł 9,99 zł Oszczędzasz 0,49 zł Najnowsze dzieło Agnieszki Holland „W ciemności” to laureat nominacji do Oscara w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny. Obraz zachwycił krytykę filmową na całym świecie swoją odwagą, wymową, warsztatem i wspaniałymi kreacjami aktorów (wybitną rolą Roberta Więckiewicza). Poruszający film autorki „Tajemniczego ogrodu” i nominowanego do Oscara dzieła „Europa, Europa” został uhonorowany trzema statuetkami Polskich Nagród Filmowych Orły oraz jest laureatem Złotej Żaby, Festiwalu Plus Camerimage. Leopold Socha (Robert Więckiewicz), Polak ze Lwowa przez ponad rok pomagał i dawał schronienie ukrywającej się w kanałach grupie uciekinierów z getta. Za pieniądze. Jednak to, co wydawało się okazją do zarobku, doprowadziło do powstania głębokiej więzi emocjonalnej pomiędzy Sochą a uciekinierami, ewoluując w heroiczną walkę o ludzkie życie. Inspiracją dla scenariusza „W ciemności” była książka Roberta Marshalla „W kanałach Lwowa”. Wspomnienia jednej z ocalonych - Krystyny Chiger, opisane zostały w książce "Dziewczynka w zielonym sweterku". W polskich kinach film obejrzało ponad 1 100 000 widzów. Więcej informacjiDodatkizwiastuny filmu, wywiady z aktorami i twórcami filmu, wywiad specjalny „In Light” z Agnieszką Holland Zamieszczenie recenzji nie wymaga logowania. Sklep nie prowadzi weryfikacji, czy autorzy recenzji nabyli lub użytkowali dany produkt. Agnieszka Holland. Fot. PISF Polski kandydat do Oscara, film „W ciemności” w reżyserii Agnieszki Holland, zebrał znakomite recenzje w zagranicznej prasie po pokazach na festiwalach filmowych w USA i Kanadzie. 11 i 12 września „W ciemności” został pokazany zagranicznej publiczności podczas 36. edycji Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Toronto, w ramach cyklu pokazów specjalnych. Został entuzjastycznie odebrany przez publiczność festiwalową, która nagrodziła go długą owacją na stojąco. Na początku września film został również pokazany na amerykańskim Telluride Film Festival. Po pokazach na obu festiwalach, zagraniczni recenzenci bardzo pozytywnie wypowiedzieli się na temat polskiego kandydata do Oscara w kategorii Najlepszy Film Nieanglojęzyczny. Mike Goodridge ze Screen Daily podkreśla, że: – Agnieszka Holland powraca do tematu II wojny światowej po raz pierwszy od „Europy, Europy” (1990) filmem „W ciemności”, który jest jej najlepszą realizacją od tamtego czasu. Zdaniem Goodridge’a film jest: solidy, dobrze zrobiony i wyjątkowo dobrze nakręcony, jest powrotem do najlepszej formy Holland. Mike Goodridge w swojej recenzji przypomina, że podczas tegorocznego festiwalu w Berlinie Sony Picture Classics nabyła prawa do dystrybucji filmu w Stanach Zjednoczonych, dlatego, że „W ciemności” jest filmem odpowiednim dla kin arthousowych i kandydatem do wielu nagród filmowych. Recenzent Screen Daily uważa, że w swoim najnowszym filmie Holland wykonuje świetną pracę odtwarzając świat mrocznych kanałów, przez odpowiednie oświetlenie i scenografię, zręcznie podtrzymując dramaturgię pomimo tego, że wszystko dzieje się w mroku. Oglądając film można poczuć smród i brud kanałów, kiedy żydowscy uciekinierzy walczą ze szczurami, głodem, konfliktami wewnętrznymi i szaleństwem podczas ich 14-miesięcznej katorgi. Todd McCarthy pisze w The Hollywood Reporter, że wyczerpująca, ale niezwykła historia o przetrwaniu Holokaustu przywrócona do życia przez Agnieszkę Holland, powinna zainteresować zagraniczną publiczność. Jego zdaniem mocny i ciężki dramat Agnieszki Holland, zaczynający swoje festiwalowe tournée w Telluride i Toronto, jest bardziej ironiczny i złożony niż większość takich opowieści. Szczególnie zwraca uwagę na rolę Leopolda Sochy, w którego w filmie wcielił się Robert Więckiewicz: Socha jest jednym z tych klasycznych, niezależnych bohaterów, niezbyt efektowną wersją Ricka z „Casablanki”, który w momencie opowiedzenia się po jednej ze stron, wybiera dobro. W przeciwieństwie do Schindlera, nie jest altruistą, jest trochę interesowny, ale też jednym z niewielu, którzy odnajdują w sobie człowieczeństwo. Todd McCarthy umiejscowił film Holland w grupie najważniejszych światowych obrazów o tematyce wojennej, w której znajdują się „Lista Schindlera” Stevena Spielberga oraz „Pianista” Romana Polańskiego. Zdaniem autora recenzji, interesujące i niezwykłe ujęcie tego tematu, jakie proponują Holland i Shamoon, powoduje, że warto jest poświęcić czas na obejrzenie tego filmu. O filmie Agnieszki Holland głośno jest również na różnych amerykańskich blogach zamieszczających recenzje filmowe. Internetowy portal umieścił film Agnieszki Holland na liście 10 najbardziej głośnych filmów, które zostały pokazane na festiwalu w Telluride. Zdaniem portalu, Agnieszka Holland ma dużą szansę na zdobycie nagród filmowych jak również licznej widowni. Reżyser Agnieszka Holland opisała go jako swój 'trzeci i oby ostatni film o Holokauście. Trylogia brzmi dobrze’. Najlepsze zostawiła na koniec, tą ponurą, ale porywającą i prawdziwą historię o 12 polskich Żydach, którzy spędzili 14 miesięcy ukrywając się przed prześladowcami w kanałach. (…) Holland przedstawia akcję w sposób brutalny, sekwencje napięcia buduje tak fantastycznie, jak kieruje relacjami pomiędzy głównymi bohaterami, a to wszystko dzieję się wśród wystraszonych uciekinierów. Recenzent Steve Pond, który zobaczył „W ciemności” na festiwalu w Toronto twierdzi, że „W ciemności”, polski kandydat to Oscara [to] film, który z pewnością będzie nominowany i ma duże szanse na wygraną. Kristopher Tapley piszący na stronie uważa, że „W ciemności” bez wątpienia weźmie udział w batalii o tegorocznego Oscara w kategorii Najlepszy Film Nieanglojęzyczny. Na stronie krytyk Leonard Maltin pisze o filmie „W ciemności” po pokazie na festiwalu w Telluride: – Dwoje zaufanych przyjaciół nazwało „W ciemności” Agnieszki Holland arcydziełem i pomimo tego, że film trwa ponad dwie i pół godziny, postanowiłem spróbować. I cieszę się, że to zrobiłem. Film nigdy nie wydaje się długi, kiedy przez cały czas przykuwa twoją uwagę, a to jest właśnie taki film. W swojej recenzji Leonard Maltin chwali bardzo ciekawy scenariusz: David Shamoon oparł swój scenariusz na książce napisanej przez jedną z osób, które przeżyły to piekło, rezultat tego zabiegu jest dosyć niesamowity. Końcówka filmu bardzo mnie wzruszyła, ciężko było mi się powstrzymać od płaczu. Christine Estima, recenzentka kanadyjskiego portalu pisze że dużym atutem filmu są znakomite kreacje polskich i zagranicznych aktorów: – Gra Benno Fürmanna i w szczególności Agnieszki Grochowskiej, którzy wcielają się w postaci zakochujących się w sobie Żydów, w brudnych kanałach, jest niezwykle przejmująca. 36. Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Toronto potrwa do 18 września. Recenzje filmu można przeczytać w oryginale na stronach: Na stronie The Hollywood Reporter znajduje się również wywiad Scotta Roxboroughza z Agnieszką Holland: Film „W ciemności” jest współfinansowany przez PISF – Polski Instytut Sztuki Filmowej. O nowym filmie Agnieszki Holland było głośno na długo przed kinową premierą. Poruszana tematyka, głośne nazwiska twórców, oraz fakt, że obraz ten został jednogłośnie wybrany na polskiego kandydata walczącego o nominację do Oscara za najlepszy film nieanglojęzyczny, sprawiają, że bez wątpienia „W ciemności” to jedno z najważniejszych wydarzeń w polskiej kinematografii ostatnich lat. Głównym bohaterem filmu jest Leopold Socha, prosty kanalarz mieszkający w Lwowie, okupowanym przez nazistów podczas II Wojny Światowej. Gdy pewnego dnia wraz ze Stefkiem, swoim współpracownikiem, natrafia pod ziemią na grupę Żydów, którym udało się uciec z pogromu w getcie, jako człowiek sprytny i zaradny, szybko dochodzi do wniosku, że trafiła mu się okazja na dodatkowy zarobek. Od tej pory pomaga ocalałym, nie wiedząc, że pod wpływem wydarzeń on sam zacznie się zmieniać. „W ciemności” to film bardzo emocjonalny i angażujący widza (takie zresztą od początku było założenie, o czym wprost mówiła na konferencji prasowej Agnieszka Holland). Bez cienia wstydu przyznam, że jedną trzecią projekcji miałem łzy w oczach, a pod koniec przestałem w ogóle się kontrolować pod natłokiem uczuć, które bez przerwy towarzyszą widzowi. Film stale trzyma w napięciu, związanym zarówno z obawą, czy wszystkim Żydom uda się przetrwać, jak i z niepokojem o Sochę, który kilka razy ociera się o dekonspirację. Ponadto, choć wszyscy dobrze wiemy, jak wyglądała sytuacja narodu żydowskiego i nie raz można już było obejrzeć to w kinie, sceny przedstawiające znęcających się nad swoimi ofiarami nazistów potrafią przerazić. Wreszcie – wiele momentów wzrusza. Wszystko to upewnia mnie w przekonaniu, że nikt po obejrzeniu „W ciemności” nie wyjdzie z kina obojętny na to, co zobaczył. Jest to także obraz bardzo przemyślany, unikający stereotypów, z dobrze napisanym scenariuszem. Mocną stroną filmu jest ambicja pokazania różnorodności Żydów – braku jednej, dominującej postawy wobec tego, co się dzieje. Zamiast tego są zwyczajni ludzie, którzy potrafią walczyć o życie, ale też zdradzać, zachowywać się egoistycznie, czy wręcz odrażająco wobec innych. Bardzo ważne jest też to, że Holland nie stara się zrobić z Sochy nieskalanego żadnym złem bohatera, lecz kreśli postać skomplikowaną, wielowarstwową, mającą sporo ciemnych sfer w swojej duszy. Najistotniejsze wydaje się pokazanie, że mimo tego wszystkiego, Socha potrafił zdać egzamin, przed którym został postawiony przez życie. Pewnie to właśnie niechęć do przekształcania filmu w pomnik sprawia, iż jest on tak autentyczny i prawdziwy. Wielka w tym też zasługa obsady aktorskiej, która gra koncertowo. Kinga Preis jako Wanda Socha świetnie pokazuje siłę, którą mógł z niej czerpać mąż, siłę, bez której pewnie nie poradziłby sobie w sytuacji, w której się znalazł. Benno Fürmann znakomicie gra Żyda, będącego naturalnym liderem ocalałej grupki, który próbuje wnieść trochę spokoju i miłości do świata, w którym przyszło mu żyć. Najważniejszy jest jednak bez wątpienia Robert Więckiewicz, który rolą Leopolda Sochy potwierdza nie tylko, że ubiegły rok w polskim kinie należał do niego, ale też, że prawdopodobnie jest obecnie najwybitniejszym polskim aktorem. Jego postać jest dopracowana w najdrobniejszym szczególe, a zmiana, jaka w niej zachodzi, oddana została za pomocą drobnych, niemal niezauważalnych gestów i grymasów. Niesamowite wrażenie robi scena, w której, po odnalezieniu zagubionych w kanałach dzieci, widzi radość pozostałych, i spychające na bok wszystko inne oczy Sochy, który właśnie zrozumiał, że mimo zagrożenia, mimo że zaczyna narażać własną rodzinę, musi dalej pomagać Żydom. Bo tak po prostu trzeba. To ujęcie najdobitniej pokazuje, jak wiele Więckiewicz potrafi wyrazić spojrzeniem, co jest wyjątkowo trudnym elementem aktorskiego warsztatu. Warto też zwrócić uwagę na kilka ciekawych aspektów realizatorskich, jak choćby znakomite operowanie światłem, którego jedynym źródłem w kanałach są latarki, co daje bardzo dobry efekt niepewności i mroku (który może symbolizować zarówno historię Żydów podczas wojny, jak i ciemne zakamarki w duszach bohaterów). Dzięki temu oraz innym elementom, takim, jak scenografia, kostiumy i rekwizyty, można odnieść wrażenie, że zamiast oglądać film, uczestniczymy w nim razem z bohaterami. „W ciemności” to arcydzieło i mam wielką nadzieję, że uda mu się powalczyć o Oscara. Można ten film obdarzyć wieloma epitetami – wstrząsający, przerażający, wzruszający, emocjonalny, prawdziwy. Albo prościej: wybitny.

recenzja filmu w ciemności agnieszki holland